Ciekawostki

Ze świata
Czy wiesz, że...

PAPRYKA

Czy wiesz, że na świecie istnieje prawie 2 tys. odmian papryki? Wszystkie są mocno spokrewnione z pomidorem i bakłażanem. Można je znaleźć w przeróżnych kształtach, kolorach i rozmiarach. Mogą być podłużne, trapezowate, kuliste i stożkowate. I te ostatnie są najbardziej popularne w Polsce.

Papryka przyjechała, a właściwie powinniśmy napisać, że przypłynęła do nas z Ameryki już pod koniec XV wieku. W wielu krajach przez wiele lat była uznawana za roślinę ozdobną, w dodatku trującą. Najszybciej poznali się na niej Węgrzy. Do dziś jest tam warzywem narodowym, z którego nasi europejscy sąsiedzi potrafią wyczarować niesamowite dania.

Papryka to prawdziwa królowa witaminy C. Ma jej prawie pięć razy więcej niż cytryna. Dlatego warto ją jeść, gdy łapie nas przeziębienie. Na szczęście witaminy C nie można przedawkować, więc paprykę chrupiemy bez ograniczeń. Dodatkowo można w niej znaleźć witaminy z grupy B, związki mineralne poprawiające nastrój, funkcjonowanie układu nerwowego, a nawet mięśni i kości. Dużo w niej też błonnika, który czyści układ pokarmowy. Papryka to idealna przekąska do szkoły.

Porada

Jak długo można przechowywać jedzenie?

  • mleko, jogurt, kefir po otwarciu – 2-3 dni w lodówce
  • jajka – 4 tygodnie w lodówce
  • ser żółty – tydzień w lodówce
  • twaróg po otwarciu– 3-4 dni w lodówce
  • pokrojona wędlina – 2 dni w lodówce, w pojemniku
  • majonez po otwarciu – około 2 tygodni w lodówce
  • truskawki – 2-3 dni w lodówce, ale nieszypułkowane i niemyte
  • jabłka, gruszki, śliwki – kilka dni, poza lodówką, w przewiewnym pojemniku i chłodnym miejscu
  • pomidory – 2-4 dni, poza lodówką
  • soki owocowe po otwarciu – 3-4 dni w lodówce
  • papryka – 3-4 dni w lodówce, niemyta
Ze świata
Czy wiesz, że...

DRUGI MÓZG

Jelita to niezwykła część naszego ciała. Zajmują się nie tylko pozyskiwaniem składników odżywczych z jedzenia. Według najnowszych badań odpowiadają za pracę układu odpornościowego i wytwarzają hormony, które mają wpływ na wiele aspektów funkcjonowania organizmu – od poczucia sytości do nastroju.

W głębszej warstwie jelit można znaleźć komórki nerwowe, takie same, z jakich zbudowany jest mózg. W przeciwieństwie do niego nie tworzą pofałdowanej kuli, a cieniutką sieć, rozciągającą się od gardła do odbytu. Neurony te zarządzają trawieniem i kontrolują bóle brzucha.

Aktywny udział w procesie trawienia biorą też dobre mikroorganizmy. Jest ich w naszym układzie pokarmowym od kilograma do dwóch i razem tworzą tzw. mikrobiom. To właśnie on reguluje system odpornościowy.

Istnieją pokarmy wspomagające zdrowie dobrych bakterii. Czym je karmić, aby cieszyć się zdrowiem? Lista naturalnych probiotyków, czyli produktów zawierających dobre bakterie, nie jest długa i są to produkty łatwo dostępne. Najważniejsza jest ich jakość! Aby wzmocnić organizm, można jeść kiszonki, m.in. kapustę i ogórki. Znakomitym źródłem probiotyków są naturalne przetwory mleczne: kefir, maślanka czy jogurt. Jeśli są dla nas zbyt kwaśne w smaku, można je „dosłodzić” miodem lub owocami, np. w formie musu.

Porada

Solić czy nie solić?

Sól ma ostatnio złą sławę, ale spożywana w rozsądnych ilościach jest wartościowa dla zdrowia. Odpowiada za przewodzenie impulsów nerwowych, równowagę gospodarki wodno-elektrolitowej i prawidłową czynność komórek mięśniowych. Dzienna norma ustalona przez Światową Organizację Zdrowia WHO (World Health Organization) na zawartość chlorku sodu w diecie to 5 g (płaska łyżeczka). Wiele osób może stwierdzić, że nie wykorzystuje takiej ilości w codziennych posiłkach. Ale chlorek sodu w dużej dawce można znaleźć w przetworzonej żywności.

W jaki sposób możemy ograniczać sól? To kilka rad:

  • uważnie czytaj etykiety gotowych produktów i wybieraj te z mniejszą ilością soli;
  • staraj się używać świeżych produktów do przygotowania posiłków, np. zamiast korzystać z groszku z puszki, warto ugotować własny;
  • korzystaj z aromatycznych i wyrazistych ziół;
  • ogranicz fast foody i gotowe, pakowane dania;
  • zabierz solniczkę ze stołu, potrzeba spożywania słonych posiłków to kwestia przyzwyczajenia.